Co gorzowianie czytali, gdy byli mali?

Co gorzowianie czytali, gdy byli mali?

Każdy z nas miał kiedyś kilka lat. Nosił rajtuzy, bawił się w berka i lubił lizaki. Każdy z nas słuchał na dobranoc bajek, potem sam już je czytał. I wybierał sobie kolejne książki. Czasem te historie były tak wciągające, że nie można było się od nich oderwać. Nawet kosztem snu i kosztem wzroku, gdy czytało się z latarką pod kołdrą…

To były magiczne chwile, tak jak magiczne jest całe dzieciństwo. I dlatego tak miło się do tych  chwil wraca. Często te książki  przeczytane w pierwszych latach życia , zostają z nami na zawsze.  Sporo też o nas mówią, pokazują nas z tej wrażliwszej, bardzie prywatnej strony.

I dlatego jeśli chcesz wiedzieć  „Co czytali gorzowianie, gdy byli mali?” – zajrzyj do naszej zakładki. Poznasz ukochane książki znanych i mniej znanych gorzowian. 

Pan Samochodzik i podróże w czasie.

Paweł i Joanna Poterscy, podróżnicy, którzy dużym fiatem 125 objechali świat. Swą wyprawę rozpoczęli w październiku 2018 na gorzowskim „Kwadracie”, a zakończyli dwa lata później na gorzowskim Starym Rynku. Paweł jest gorzowianinem z Piasków, Joanna pochodzi z Poznania.

Paweł: – Byłem wielkim fanem Zbigniewa Nienackiego
i Edmunda Niziurskiego. Chodziłem do Społecznej Szkoły Podstawowej, w budynku mieściła się mała biblioteka
z wąskimi regałami. I tam na półkach znajdowała się cała kolekcja książek tych autorów. Przeczytałem wszystkie,
w tym serię o Panu Samochodziku, co w moim przypadku brzmi trochę zabawnie….

– Bardzo lubiłem też serię książek Alfreda Hitchcocka
o przygodach Trzech Detektywów. Zresztą do dziś jest fanem kryminałów i książek akcji.

Joanna: – Mieszkałam w Poznaniu i czytałam „Jeżycjadę”. Nawet teraz lubię wracać do książek Musierowicz, bo po latach inaczej na nie patrzę, na tych ludzi którzy mieszkali
w jednej kamienicy, w jednym mieszkaniu, dzielili kuchnię, łazienkę…. Teraz to trochę dziwne. Bardzo podobała mi się też książka „Godzina pąsowej róży” Marii Krüger o podróżowaniu w czasie. Czytałam ją kilka razy, oglądałam też stary film.

– A teraz razem z mężem najczęściej czytamy… książki o przygodach Pucia, bo nasza córka Helenka bardzo je lubi.

notowała: Hanna Ciepiela
Fot. Monika Żołędziejewska

Aktualności

Więcej informacji